Polscy wierni po wyjeździe do Niemiec mogą się zdziwić, na jakich zasadach finansowane są tamtejsze kościoły. Jest to zorganizowane zupełnie inaczej niż w Polsce, a cała procedura jest sformalizowana i egzekwowana przez tamtejsze urzędy skarbowe. Warto wiedzieć, jak wierni finansują tam kościoły.

Zasady finansowania kościołów zazwyczaj budzą kontrowersje. Nie może być inaczej, gdy zasady płacenia danin na związki wyznaniowe są w Polsce dość tajemnicze, a przez to skomplikowane i niejawne. Trudno opinii publicznej kontrolować poziomy przychodów dowolnego kościoła, niezależnie od tego, czy będzie to niewielki związek wyznaniowy, czy najpopularniejszy w Polsce kościół Rzymsko Katolicki. Zupełnie inna sytuacja jest za naszą zachodnią granicą. Tamtejsze kościoły są finansowane w sposób sformalizowany i kontrolowany przez urząd skarbowy. Podlegają one prawu, tak samo, jak inne instytucje publiczne. Sama struktura finansowania jest nieco róża w zależności od kraju federalnego, na terenie którego znajdują się osoby podlegające opodatkowaniu.

Jak finansuje się kościół w Niemczech?

Istotą jest to, że kościół w Niemczech finansowany jest z podatków praktycznie wszystkich obywateli. Praktycznie, gdyż teoretycznie można go uniknąć, jednak jest to dość skomplikowane i w rzeczywistości często nawet ateiści płacą podatek na związki wyznaniowe. Podatek kościelny jest tam po prostu potrącany od należnego podatku dochodowego. Wynosi od w większości krajów federalnych dziewięć procent, a w niektórych osiem.

Podatek kościelny płaci każdy, kto należy do legalnie funkcjonującej wspólnoty wyznaniowej. W rzeczywistości dotyczy to większości obywateli, gdyż jest to warunkowane chrztem lub innymi obrzędami religijnymi, których dokonuje się w wieku dziecięcym. W tym momencie zaczyna się podlegać podatkowi kościelnemu. Oczywiście dopiero w chwili, gdy zaczyna się legalnie pracować i płacić podatek dochodowy wobec urzędu skarbowego. Dzięki takiej jawności osoby duchowne za zachodnią granicą prowadzą w pełni przejrzyste finanse, a kredyt w Niemczech mogą otrzymać na normalnych zasadach, gdyż ich finansowanie jest w pełni transparentnie udokumentowane.

Jak płaci się podatek kościelny?

Podatek kościelny w Niemczech płaci niemal każdy. Podlega mu ten, kto jest zarejestrowany jako członek kościoła. Jeśli jest się więc ochrzczony, podatek należy uiścić. Nie płaci go jednak obywatel, a jego pracodawca wraz z resztą podatków na rzecz skarbu państwa i odpowiednich instytucji. Samo rozliczanie tego podatku nie odbiega procedurą niczym, od rozliczania pozostałych danin na rzecz instytucji państwowych. Podatek rozliczany jest, bazując na miejscu zarejestrowania pracodawcy, a nie pracownika i trafia do lokalnych kościołów właściwych terytorialnie dla danego regionu.

Chcąc przestać płacić podatek kościelny, trzeba opuścić wspólnotę kościoła i przedstawić w urzędzie odpowiednie dokumenty, które to potwierdzą. W takich okolicznościach podatek przestanie być potrącany. Jest to jednak procedura dość żmudna, na którą mało kto się decyduje. Ponadto posiadając współmałżonka zarejestrowanego we wspólnocie, nadal należy uiszczać podatek, o ile rozlicza się razem. Podatku nie zapłaci się wtedy, gdy osiągnie się dochód niższy niż kwota wolna od podatku i takowy nie będzie należny urzędowi skarbowemu. Jest to kwota oscylująca wokół dziewięciu tysięcy euro.

Ciekawe, że jeśli dwoje małżonków należy do różnych wspólnot wyznaniowych, wtedy podatek trafia po połowie do każdego z kościołów.

Kredyt w Niemczech, a osoby duchowne

Tego rodzaju transparentność sprawia, że osoby duchowne, a także instytucje kościelne mogą funkcjonować w standardowy sposób, jako osoby zdolne do pełnienia wszystkich obowiązków osoby fizycznej. W praktyce oznacza to między innymi, że kredyt w Niemczech mogą dostać, na zasadzie przedstawienia legalnych źródeł dochodów, które nie są szacowane, a realnie przedkładane.